Zakaz handlu w niedzielę a sprzedaż rzepaku

Regulacja goni regulację, a gospodarka cierpi – to nie kryzys, to rezultat

Krytykę ustawy zakazującej handlu w niedziele zawarłem tu:

https://pmkosmeda.pl/czy-narodowi-socjalisci-z-pis-zarzna-polske/

Okazuje się, że regulacja ma skutki, jakich trudno się było spodziewać, np. ma wpływ na zbiory rzepaku w Polsce, gdyż wyłącza możliwość jego skupu. Ustawa zawiera bowiem wyłączenia dotyczące rolnictwa, ale ktoś zapomniał w kazuistycznym gąszczu przepisów o wyłączeniu wprost, dotyczącym rzepaku i jego producentów, których w Polsce jest ok. 100.000.

Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju skierowało wniosek do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i innych ministrów, o nowelizację wadliwych przepisów. Dyrektor Stowarzyszenia Pan Adam Stępień zwraca uwagę, że „ktoś nie dysponował wystarczającą wiedzą w zakresie produkcji rolnej i uważał, że w naszym kraju produkuje się tylko zboże i owoce. Ustawodawca nie przewidział, że polscy rolnicy zajmują się też rzepakiem, a mówimy tutaj o jednej z najbardziej spopularyzowanych produkcji rolnych w Polsce, która zajmuje ponad 900 tys. hektarów. Oprócz zbóż, nie ma drugiej rośliny, która zajmuje taką powierzchnię upraw”.

Por.

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kolejny-absurd-zakazu-handlu-w-niedziele,194,0,2409410.html

Ustawa zapewne zostanie zmieniona. Problem jednak w czym innym. Polski system prawny jest przeładowany kazuistycznymi przepisami, regulującymi kolejne obszary ludzkiej aktywności. Nieuchronne jest w tej sytuacji, że ustawy nakładają się na siebie, wzajemnie wykluczają, powodują trudności interpretacyjne.  Urzędnicy, prawnicy, przedsiębiorcy, zamiast zajmować się produktywną działalnością , zmuszeni są do permanentnej weryfikacji, czy prowadzona działalność gospodarcza nie narusza jakichś norm. Tracony jest czas, pieniądze, ludzka aktywność.

Nie zmieni się to tak długo, jak długo dominującą, przewodnią myślą ustawodawcy będzie chęć uregulowania wszystkiego w szczegółach.

Potrzebny jest zdecydowany krok w kierunku Wolności. Dobra, lepsza czy najlepsza zmiana, oparta na błędnych założeniach nie pomoże. Będze wciągać Polskę w bagno, które niszczy Europę – biurokratyczny horror starzejącego się, bojącego się aktywności społeczeństwa.

A zegar światowy przyspiesza.

Tak. Wiem. Kolejny głos wołającego na puszczy.

Piotr Michał Kosmęda

Komentarze do “Zakaz handlu w niedzielę a sprzedaż rzepaku”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *