Nowe przepisy dotyczące AML – każdy z nas jak Pawka Morozow

Więcej obowiązków dotyczących prania pieniędzy

Dziś, 13 .07.2018 wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy zwane żargonowo, od angielskiego skrótu – AML (anty – money laundering). Zmian jest wiele. By wskazać na te ważniejsze:

 – obniżeniu (z 15.000 EUR do 10.000 EUR) uległ próg raportowania o transakcjach

– od 13.10.2019 ma obowiązywać jawny i dostępny publicznie Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych, a spółki są zobowiązane do zgłaszania informacji o ich beneficjentach rzeczywistych w terminie 7 dni od wpisu w KRS (spółki wpisane mają  6 miesięcy na przekazanie informacji o swoich beneficjentach rzeczywistych)

– podwyższono z 750 tys. EUR do 5 mln EUR kary za naruszenie obowiązków

– status  tzw, PEP, tj. osoby zajmującej eksponowane stanowisko polityczne dotyczy osób bez względu na miejsce zamieszkania.

– zmienia się podejście do identyfikacji ryzyk; obowiązywać ma zasada tzw. „risk-based approach” , a ponadto przewidziano obowiązek tworzenia procedur anonimowego zgłaszania naruszeń AML przez pracowników (tzw. whistleblowing).

– do instytucji zobowiązanych dodano podmioty prowadzące działalność w zakresie usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych, choć tylko te które prowadzą księgi rachunkowe dla klienta(a nie KPiR).

Faktyczny wpływ zmian na rzeczywistość będzie można ocenić po kilku, kilkunastu miesiącach obowiązywania nowych przepisów. Można jednak zauważyć, że trend – nie od dziś – jest jasny: władza państwowa, nie radząc sobie z kontrolowaniem społeczeństwa, przerzuca ten ciężar coraz bardziej na samo społeczeństwo. Wraca stary, dobrze przetrenowany model ideału Pawki Morozowa. Oczywiście -jak zawsze – dla dobra obywateli, bezpieczeństwa itd. Itp…

Różnice są wciąż znaczne, bo zamiast Gułagu, kara finansowa. Trend jest jednak wyraźny.

 Piotr Michał Kosmęda