Pocałunek Almanzora tow. Kiszczaka przez Naczelnika przekazany Polsce

Przekształcenie użytkowania wieczystego a potrzeby JUST

O przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności słyszymy od lat co najmniej dwudziestu. Kolejne projekty ustawodawcze grzęzły gdzieś w biurokratycznej magmie, a obowiązująca ustawa z 29 lipca 2005 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości jest krytykowana i nie spełnia swojego celu.

Zgodnie z projektem nowej ustawy – od 1 stycznia 2019 r. prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi i wielolokalowymi zostaną przekształcone w prawo współwłasności gruntu na rzecz właścicieli domów i lokali położonych na takich gruntach. Osoby, które na podstawie ustawy, staną się właścicielami gruntów z mocy prawa, będą zobowiązane do uiszczania należności za nabycie prawa własności w formie opłat rocznych, przez okres 20 lat. Wysokość opłaty będzie równa wysokości opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste, obowiązującej w dniu 1 stycznia 2018 r.

Słabością projektu jest wyłączenie spod regulacji gruntów Krajowego Zasobu Nieruchomości. Ponadto projekt krytykowany jest za swą nadmierną kazuistykę. Podnoszone są też argumenty, że w praktyce mogą być problemy np. z nieruchomościami, posiadającymi jedną księgę wieczysta, a spośród których jedynie część objęta ma być przekształceniem.

Jakie są przyczyny „rozmiękczania” projektu ustawy? Postawię ryzykowną tezę, że jest to odprysk tarć wewnątrz grup interesów PiS.

Wobec – prawdopodobnie śmiertelnej choroby Naczelnika Jarosława Kaczyńskiego (życzymy Mu zdrowia, ale wszystkie wróble w Warszawie ćwierkają o tym, że cierpi na nowotwór trzustki) od jakiegoś czasu widać w obrębie PiS pojawiające się frakcyjne podziały i walkę o schedę po wodzu.

O tym też tu:

CIT 9% – Brawo! Jedynie za „pijar”?

Frakcja „amerykańsko-żydowska” , wie, że może utrzymać się u władzy tylko pod warunkiem zachowania „kryszy” od towarzyszy amerykańskich. Wydaje się, że starania te mogą spełznąć na niczym – decyzja o dalszym przedłużeniu mandatu PiS na rządzenie będzie zależna od tego, czy po zamknięciu lub przynajmniej uciszeniu frontu koreańskiego, przy rosnącym napięciu na linii Waszyngton – Berlin, Prezydent Trump porozumie się z Władimirem Władimirowiczem.  USA nie mogąc dopuścić do powstania kontynentalnej osi Berlin – Moskwa – Pekin, muszą porozumieć się z jednym z partnerów : Niemcami lub Rosjanami. Moim zdaniem deal jankesko-ruski jest prawdopodobniejszy. Gdy obserwuje się dodatkowo zacieśniające się stosunki izraelsko- rosyjskie – może to oznaczać, że operacja ewakuacji Żydów z Palestyny połączona z nowym podziałem stref w Europie może oznaczać , że mandat na zarządzanie obszarem geograficznym między Bugiem a Odrą (licentia poetica: Józef Stalin) otrzyma Beniamin Natanjahu, co może być, jako strefa buforowa na jej zachodnich rubieżach – akceptowane przez Rosję.

Co ma do tego wyłączenie spod regulacji ustawy nieruchomości KZN? Cóż… czymś trzeba zapłacić Izraelowi za zdjęcie parasola ochronnego na Bliskim Wschodzie przez USA. Oczynszowane kamienice wybudowane przez KZN stanowiłyby doskonały wstęp do realizacji roszczeń z JUST. Podłoże ideologiczne idealnie wpisuje się w narrację: grunty w użytkowaniu wieczystym, to grunty skarbu Pańśtwa, w części zatem grunty przejmowane onegdaj przez Polskę po II wojnie światowej jako mienie bezspadkowe…

Więcej o JUST tu

Act 447 JUST – casting na zarządcę Polin?

Wobec powyższego – frakcyjne walki w PiS, by przejąć władzę po Naczelniku, mogą okazać się walkami o pierwsze miejsce w partii kanapowej. Rozbity PiS będzie na rękę tym, którzy układają nowy światowy ład. Dobre „ogranie „ medialne PiS jako partii niesterownej plus pojawienie się nowych bytów na scenie politycznej, skrojonych pod nowy układ spowoduje, że PiS przestanie cokolwiek znaczyć po kolejnych wyborach. Takie mogą być skutki jednowektorowej polityki Pana Jarosława Kaczyńskiego, nastawionej na bezwarunkowy sojusz z USA. To skutki pocałunku Almanzora, które dogasający PRL w osobach tow. Kiszczaka i Jaruzelskiego, przekazał Polsce końcu lat 80-tych.

Wciąż aktualne wydają się być słowa Jaceka Kaczmarskiego, który w piosence „Raport ambasadora”, włożył w usta ambasadora Mikołaja Repnina słowa, zapewne nucone wciąż na Kremlu i w Białym Domu: „rozgrywka z nimi, to nie żadna polityka. To raczej wychowanie dzieci, biorąc rzecz en masse”.

CZy jest jakieś rozwiązanie? Gdyby powyższy scenariusz dealu amerykańsko- ruskiego zaczął być realizowany, szansą może być tylko szybkie odwrócenie sojuszy i zbliżenie z Berlinem i Pekinem. No.. ale to trzeba by prowadzić politykę podmiotową a nie wieszać się u klamki Pana.

Piotr Michał Kosmęda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *