De minimis curat Władza

Kto znalazł 50 zł ten wzbogacony

Zgodnie z art. 5 ust.1 z dnia 20 lutego 2015 r. o rzeczach znalezionych (Dz.U. 2015 poz. 397) Kto znalazł rzecz i nie zna osoby uprawnionej do jej odbioru lub nie zna jej miejsca pobytu, niezwłocznie zawiadamia o znalezieniu rzeczy starostę właściwego ze względu na miejsce zamieszkania znalazcy lub miejsce znalezienia rzeczy (właściwy starosta). Podobny obowiązek, na podstawie ust. 3 wskazanego artykułu dotyczy pieniędzy o dowolnej wartości.

W praktyce oznacza to, że odnalazłszy na ulicy jednogroszówkę należy udać się do starosty i pieniądze te przekazać urzędowi. Przepis martwy, niestosowany.

W tym kontekście należy pochwalić inicjatywę zracjonalizowania przepisu w ten sposób, że wskazany wyżej obowiązek dotyczy jedynie kwot powyżej 50 zł.

Moim zdaniem cała ustawa, nawet mimo korzystnej nowelizacji, może z wyjątkiem dotyczącym dóbr kultury, stanowi superfluum i jest przykładem skrajnego zbiurokratyzowania świata, w którym żyjemy, wyrazem potrzeby władzy, by objąć zakresem swojego działania wszystko i wszystko uregulować.

Istnieje przecież regulacja art. 180 -181 kodeksu cywilnego, ogólna, ale wystarczająca w danych okolicznościach.

Czy naprawdę musimy godzić się na świat, zmierzający w kierunku nazwanym przez Giovanniego Amendolę. Krok za krokiem.

Piotr Michał Kosmęda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *