Act 447 JUST – casting na zarządcę Polin?

Polska i Międzymorze

„Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act of 2017” (JUST) , amerykańskie prawo dotyczące zwrotu majątków osobom, które ucierpiały, głownie z okresie II wojny światowej, jest jednym z bardziej komentowanych aktów prawnych ostatnich miesięcy.

Analizę prawną i stricte prawne wnioski dotyczące JUST przedstawiłem tutaj:

https://pmkosmeda.pl/akt-447-just-proba-prawnej-analizy/

Jakie wnioski pozaprawne płyną dla Polski ze wskazanej ustawy? Wydaje się, że istotne jest kilka elementów: geopolityczne spojrzenie z punktu widzenia USA, interesy Izraela i perspektywa polska.

  1. Geopolityka

Świat znajduje się obecnie w istotnym momencie przemodelowania ładu, przetasowań wśród wiodących potęg. Skrótowo, na tyle, na ile pozwala przyjęta na niniejszym blogu formuła trzeba odnotować kilka kluczowych faktów i trendów:

a) Dobiegł końca postzimnowojenny okres supremacji USA, okres w historii świata szczególny, bo naznaczony absolutną dominacją jednego kraju

b) Problemy gospodarcze USA, zwłaszcza po kryzysie z lat 2007-2008, które rzutują na zdolność odtwarzania potencjału militarnego (tzw. sekwestracja w wojsku), przy jednoczesnym, nieprzerwanym wzroście bogactwa Chin, które za Xi Jinpinga odeszły od polityki ukrywania swego potencjału i zaczęły asertywnie głosić swe aspiracje

c) Reakcją USA na powyższe był, zapoczątkowany jeszcze przez Prezydenta Obamę tzw. pivot na Pacyfik, wejście do aktywnej polityki w Eurpie Wschodniej (m.in. zaangażowanie na Ukrainie, zmiana władzy w Polsce) i dalsza kontynuacja i pogłębienie tej polityki przez Prezydenta Trumpa – pełzająca wojna z Chinami, próba otwartego wymuszania na świecie amerykańskich reguł współpracy

d) Jednym z kluczowych punktów tej układanki jest Rosja i zakotwiczenie USA w Europie – wobec relatywnej słabości Ameryki, która nie może sobie pozwolić, jak w ostatnich 20 latach, na hegemoniczną obecność w każdym miejscu na globie, przygotowując się do wojny z Chinami, USA muszą zabezpieczyć inne fronty i potencjalne interesy; jednym z nich jest kontrola nad niezwykle istotnym dla Eurazji obszarem nizin miedzy Bałtykiem a Karpatami, które zapewniają dostęp militarny zarówno w kierunku moskiewskim poprzez tzw. Bramę Smoleńską, jak i kontrolę Niemiec ( Ciekawy fragment wykładu dr Jacka Bartosiaka na temat Bramy Smoleńskiej tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=b48U5cSFMZE)

e) Chłodna ocena geopolityczna Rosji , z punktu widzenia amerykańskiego prowadzi do wniosku, że Rosja musi zabezpieczać trzy kluczowe kierunki – wschodni (Chiny), który chwilowo pomińmy, południowy – Kaukaz (stąd wojna w Gruzji, zaangażowanie w Czeczenii), oraz – nie ze względu na nienawiść do Polski czy Polaków (jak to emocjonalnie odbiera wielu polskich polityków) – zachodni – pomost bałtycko- czarnomorski, czyli terytorium m.in. Białorusi, Ukrainy i Polski (ciekawy materiał ,typowo amerykański, pragmatyczny tu:

https://www.youtube.com/watch?v=knHeNHn-dtA

f) Powyższe prowadzi do wniosku, że USA musi zabezpieczyć flankę wschodnioeuropejską, znów – nie z miłości do Polski czy Polaków, demokracji, pokoju, wolności czy innej ideologii, która może posłużyć jedynie za argument i podstawę pięknych przemówień na Placu Krasińskich – ale po to, by zachować przewagę strategiczną nad Rosją i instrumenty do globalnej rozgrywki – stąd wojska amerykańskie w Polsce i zaangażowanie USA na tym terenie

g) Oczywiście oprócz problemu rosyjskiego, kontrola nad Polską daje też możliwość blokowania aspiracji niemieckich i potencjalnie amerykańskiej koalicji niemiecko-francuskiej

  1. Polskie kompleksy

a) Na powyższe uwarunkowania geopolityczne nakłada się polska perspektywa

b) Moim zdaniem, kluczem do zrozumienia błędów polskiej polityki zagranicznej są postkolonialne kompleksy defekty psychologiczne polskiej klasy politycznej (ciekawie opisywane przez Rafała Ziemkiewicza w książce “Polactwo”); zamiast twardo i otwarcie walczyć o własne interesy, chłodno oceniając realne szanse ich powodzenia, polscy politycy zachowują się wobec obcych mocarstw jak PiS, przepraszam… pies czekający na Pana, który rzuci kość (o rządach PO –  które ustami Ministra Sikorskiego wprost deklarowała, że wystarcza jej namiestnikowanie nad Generalną Gubernią a mrzonki o podmiotowości i niepodległości należy opisywać w książkach historycznych, jako ciekawostki wraz z historią Kartaginy czy innego Rzymu – nie ma co dyskutować)

c) Powyższa , wasalna postawa Polski wobec USA jest błędem kardynalnym – Polakom wydaje się, że gdy będą mili, to Pan (USA) doceni wiernego poddanego;

d) Z punktu widzenia amerykańskiego niezbędny jest partner, za pomocą którego per proxy będą stabilnie kontrolować flankę wschodnioeuropejską; kto nim będzie – moim zdaniem, dla Amerykanów nie ma znaczenia

  1. Izrael i surowce

a) Kolejnym istotnym elementem jest prawdopodobne wycofanie się USA z zaangażowania na Bliskim Wschodzie

b) Przyczyną może być rewolucja technologiczna, która uniezależnia USA i świat od bliskowschodniej ropy oraz bardzo wysokie koszty utrzymania spokoju na tym odcinku , co wobec problemów budżetowych USA powoduje już teraz rozważania jak zwinąć flagę w Palestynie; Henry Kissinger w 2012 roku :„Izrael za 10 lat nie będzie istniał” (por. http://www.fronda.pl/a/henry-kissinger-za-10-lat-nie-bedzie-juz-izraela,34646.html )

  1. JUST a sprawa polska

a) Jak w tym kontekście odczytywać JUST?

b) Faktyczna realizacja urojonych, ale popartych przemocą ze strony USA, roszczeń, już dziś szacowanych na 300 mld (300.000.000.000) USD oznaczałaby przejęcie faktycznej władzy nad terenem Polski przez bliżej nieokreślone instytucje , mające zakorzenienie w świecie amerykańskich Żydów

c) Nie oznacza to oczywiście, że formalne znamiona władzy nie pozostałyby w rękach mniej lub bardziej marionetkowego rządu w typie Stanisława Augusta Poniatowskiego, Wojciecha Jaruzelskiego czy Donalda Tuska

Postawię tezę, ryzykowną i nieco skrajną, że JUST była rodzajem castingu na zarządcę flanki wschodnioeuropejskiej.  Amerykanie potrzebują stabilnego partnera , który ma „cojones” i na którego mogą liczyć w chwili próby. Polacy nadają się na takiego partnera, ale wymagałoby to klasy politycznej, która asertywnie i jasno będzie artykułować swoje interesy, a jednocześnie będzie na tyle przewidywalna, że nie będzie groziła Amerykanom odwróceniem sojuszy.

Zaryzykuję tezę, że polska klasa polityczna przegrywa ten casting, głównie z tej przyczyny, że nie walczy o własne interesy. Z Amerykanami nie można rozmawiać z podkulonym ogonem, bo to pokazuje słabość, na którą w nowym rozdaniu nie ma miejsca. JUST była wspaniałym krokiem strategów izraelskich, którzy jasno komunikują Amerykanom, że to oni mogą zostać pełnomocnikiem USA na tym terenie. Mają doskonałe relacje z Rosją, lepsze niż Polacy notowania w Białym Domu, rozwiniętą jeszcze w latach 80′ XX wieku siatkę wywiadowczą. Oczywiście nie ma nic za darmo. Ale terytorium Polski może być łakomym kąskiem: umożliwiłoby to przejęcie kontroli nad wschodnią końcówką One Road One Belt – Nowego Jedwabnego Szlaku oraz ewakuację z Palestyny, gdzie koszty utrzymania państwa są zbyt wysokie.

Wydaje się, że Polska i Polacy stają przed historyczną szansą odbudowy swej podmiotowej pozycji. Wyrazem tego jest koncepcja Międzymorza. Pytanie czy polscy politycy dorośli do tego, by tym konstruktem zarządzać. Mam nadzieję , że rzeczywistość nie okaże się malowana w tak czarnych kolorach jak robi to Pan Nikt (por. http://multibook.pl/pl/p/Pan-Nikt-Popioly/8834 ). Aby tak nie było, trzeba wstać z kolan. Naiwna wiara w to, że Amerykanie będą w nieskończoność wspierać polskie rządy na tym terenie jest nadzieją płonną. Liczą się interesy i siła.

Powtórzmy: trzeba zatem wstać z kolan.

Mentalnie.

A potem budować sprawną administrację, która będzie realizować polski interes, tak by spełniły się proroctwa George Friedmana

(zob.

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/54796/nastepne-100-lat-prognoza-na-xxi-wiek )

Trzymajmy kciuki za premiera Morawieckiego by okazał się przywódcą na miarę Thatcher , Reagana czy Orbana. Póki co, w sprawie JUST Pan Premier, Pan Naczelnik i Pan Prezydent kolektywnie milczą.

Piotr Michał Kosmęda

Komentarze do “Act 447 JUST – casting na zarządcę Polin?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *